Dr n. med. Piotr Turkowski
Chirurgią włosa zajmuję się od trzynastu lat, mając za sobą ponad tysiąc przeprowadzonych zabiegów. W 2025 roku prowadziłem sesje naukowe na Światowym Kongresie ISHRS w Berlinie oraz współtworzyłem pierwszy polski podręcznik o przeszczepach włosów.
Pomagam pacjentom w kompleksowej diagnostyce, leczeniu łysienia oraz bezpiecznych zabiegach u kobiet i mężczyzn, łącząc wieloletnie doświadczenie z nowoczesnymi technikami, takimi jak WAW FUE, oraz pełną opieką pozabiegową.
- 13 lat doświadczenia i ponad 1000 wykonanych przeszczepów
- Około 170 przeszczepów włosów wykonywanych rocznie
- Indywidualne planowanie leczenia, nowoczesna technika WAW FUE i opieka pozabiegowa
„Jeśli tu trafiłeś, prawdopodobnie od jakiegoś czasu robisz zdjęcia telefonem od tyłu głowy. Albo zacząłeś unikać ostrego światła. Albo po prostu masz dość doradzania sobie samemu, bo internet mówi pięć różnych rzeczy naraz. Ta strona jest po to, żeby dać Ci jedną, uczciwą odpowiedź.”
Włosy to nie był mój plan. To była moja fascynacja
Dyplom lekarza odebrałem w Poznaniu w 2012 roku. Rok później pojechałem na europejskie warsztaty poświęcone metodzie FUE, bo przeczytałem, że w Europie zaczyna się coś nowego, i chciałem to zobaczyć, zanim stanie się standardem. Tamte rozmowy i spotkania z pionierami tej dziedziny przesądziły o tym, czym chciałem się zajmować.
Zawsze szedłem tam, gdzie było ciekawiej — i za każdym razem okazywało się, że to była właściwa decyzja. Od tamtej pory minęło trzynaście lat, podczas których wykonałem ponad tysiąc przeszczepów włosów.
W mojej praktyce kluczowe jest indywidualne podejście i pełna uczciwość wobec pacjenta. Zanim cokolwiek zrobimy, zaczynamy od policzenia, ile realnie masz włosów do dyspozycji, i od rozmowy o tym, jak Twoje łysienie będzie wyglądało za dziesięć czy dwadzieścia lat. Zdarza mi się odradzić zabieg lub zaproponować mniejszy, niż oczekiwano — bo chirurg, który tego nie liczy, nie planuje Twoich włosów, tylko planuje jeden zabieg.
Droga do mistrzostwa u boku światowych pionierów
Umiejętności w chirurgii włosa nie da się przeczytać. Trzeba stanąć obok kogoś, kto robi to lepiej — i patrzeć na ręce. Robiłem to konsekwentnie, kilka razy w roku, przez kilkanaście lat:
- Dr Russell Knudsen (Sydney): Dwa miesiące wspólnych operacji w Australii i Nowej Zelandii. Russell jest byłym prezydentem ISHRS i jedną z najważniejszych postaci światowej chirurgii włosa.
- Dr Jean Devroye (Bruksela): Twórca techniki WAW FUE. Uczyłem się jej u człowieka, który ją wymyślił, a nie z filmu instruktażowego.
- Dr José Lorenzo (Madryt): Spędziłem u niego wiele dni, przyglądając się pracy pioniera nowoczesnej FUE w Europie.
- Dr Alex Ginzburg (Izrael) i dr Koray Erdogan (Turcja): Warsztaty śródziemnomorskie, od których zaczęła się moja droga w tej dziedzinie.
- Dr Matt Leavitt (Orlando, USA): Uczestnictwo w najstarszym na świecie cyklu warsztatów z operacjami na żywo.
- Światowe Kongresy ISHRS: Udział nieprzerwanie, rok po roku — m.in. w Pradze oraz w Berlinie.
Certyfikaty i dyplomy
Berlin 2025 — moderowanie sesji na Światowym Kongresie ISHRS
W październiku 2025 roku odbył się w Berlinie 33. Światowy Kongres ISHRS – najważniejsze coroczne spotkanie chirurgów włosa na świecie, gromadzące kilkuset lekarzy z kilkudziesięciu krajów. Poproszono mnie tam o moderowanie dwóch kluczowych sesji naukowych:
Sesja o łysieniu bliznowaciejącym: Panel poświęcony najtrudniejszej kategorii w całej dziedzinie, w której mieszek włosowy jest trwale zniszczony przez proces zapalny (m.in. liszaj płaski mieszkowy czy toczeń krążkowy). Sesję współprowadziłem z dr Niną Otberg z Niemiec, a w gronie panelistów znaleźli się eksperci z Kuwejtu, Brazylii, Egiptu i Hiszpanii, w tym gość honorowy kongresu dr David Saceda.
Sesja z wykładami honorowymi kongresu: Prowadziłem sesję o szczególnym prestiżu, podczas której wygłoszono dwa najważniejsze wykłady imienne w tej organizacji – Norwood Lectureship oraz Stough Lectureship. Wykład ten poprowadziły prof. Ulrike Blume-Peytavi z berlińskiej Charité oraz prof. Leslie Castelo-Soccio ze Stanów Zjednoczonych.
Na tym samym kongresie przedstawiłem również dwie prace własne, oparte w całości na materiale klinicznym moich pacjentów: o zależności między stopniem zaawansowania łysienia a efektem przeszczepu oraz o przeszczepie włosów w bliznę po chorobie autoimmunologicznej.
Podręcznik, którego w Polsce nie było
7 września 2026 roku ukazuje się książka „Przeszczepy włosów w ujęciu interdyscyplinarnym. Kwalifikacja, standardy i techniki”. Redakcja naukowa: dr n. med. Piotr Turkowski i dr hab. Katarzyna Osipowicz. Twarda oprawa, 382 strony. Wydawca: PZWL Wydawnictwo Lekarskie.
Dla pacjenta nazwa wydawnictwa może niewiele mówić, ale w świecie medycznym PZWL to najstarsza i najważniejsza oficyna w Polsce — działająca od 1945 roku, z której podręczników uczą się polscy lekarze przez całe studia i specjalizację. Kiedy lekarz mówi „mam to z PZWL-u”, oznacza to obowiązujący standard.
Do tej pory takiej książki o przeszczepach włosów w Polsce po prostu nie było. „Redakcja naukowa” oznacza, że wydawnictwo powierzyło nam zaprojektowanie całej książki: od tego, co się w niej znajdzie, po dobór autorów poszczególnych części. Kiedy PZWL postanowiło wydać pierwszy polski podręcznik na ten temat, poprosiło o to nas.
Standardy, według których zostaniesz zoperowany, to dokładnie te same zasady, które opisaliśmy dla reszty środowiska medycznego.
Leki na łysienie testujemy, zanim trafią do aptek
Wraz z dr hab. Katarzyną Osipowicz prowadzimy własny ośrodek badań klinicznych w naszej klinice w Warszawie.
Klinika OT.CO figuruje jako oficjalny ośrodek badawczy w rejestrze ClinicalTrials.gov, prowadzonym przez amerykańskie National Institutes of Health. Wpisanych jest tam trzynaście naszych badań, wszystkie w drugiej lub trzeciej fazie; łącznie na koncie mamy dwadzieścia pięć. Pracujemy dla Pfizera, AbbVie, Amgenu, Sun Pharmy i Concert Pharmaceuticals.
Odpowiadamy za dokumentację, procedury i wyniki, i to nas kontrolują audytorzy sponsorów oraz inspektorzy. Sześć z tych badań dotyczy łysienia plackowatego. W ostatnich latach pojawiły się w tej chorobie pierwsze leki, które naprawdę odrastają włosy — nasz ośrodek brał udział w badaniach każdego z nich.
Dwa z tych badań prowadzimy u dzieci od szóstego roku życia. Badania pediatryczne powierza się na świecie garstce ośrodków, bo wymagają najwyższego poziomu zaufania do jakości dokumentacji. Należymy też do najwyżej rekrutujących ośrodków na świecie w tym wskazaniu. Dla pacjenta oznacza to, że część osób po kwalifikacji może wziąć udział w trwającym badaniu i otrzymać bezpłatnie terapię, której w Polsce nie da się jeszcze kupić.
Nie pracuję sam — dermatolog i chirurg w jednym miejscu
Łysienie leży na styku dwóch specjalizacji. Dermatolog rozumie chorobę, chirurg rozumie zabieg — a pacjent zwykle biega między jednym a drugim i słyszy dwie różne opinie.
Dr hab. n. o zdr., dr n. med. Katarzyna Osipowicz jest dermatologiem, wenerologiem oraz trychologiem. Ma na koncie ponad pięćdziesiąt publikacji naukowych, doktorat obroniony na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i habilitację uzyskaną m.in. na podstawie prac o nowatorskim zastosowaniu przeszczepu włosów w bliznę po liszaju płaskim. Szkoliła się u największych autorytetów światowej dermatologii: prof. Rodneya Sinclaira w Melbourne, prof. Dedee Murrell w Sydney i prof. Cristiny Has we Freiburgu.
Prywatnie jesteśmy małżeństwem. Zawodowo — prowadzimy razem klinikę, ośrodek badań klinicznych i odpowiadamy za redakcję naukową podręcznika PZWL.
W klinice pracuje szerokie zaplecze: dermatolodzy, trycholodzy, kilkanaście pielęgniarek, zespół anestezjologiczny, koordynatorzy badań klinicznych i epidemiolog. Dzięki temu diagnostykę, leczenie i chirurgię masz w jednym miejscu, u ludzi, którzy codziennie ze sobą rozmawiają. Kasia sama wykonuje przeszczepy włosów, ale najbardziej zaawansowane i najtrudniejsze przypadki kieruje do mnie.
Chirurg, który pracuje bez dermatologa, widzi puste miejsce do zapełnienia. Chirurg, który pracuje z dermatologiem, widzi przyczynę.
Droga, która nie była najkrótsza
Specjalizację odbyłem w dwóch zupełnie różnych światach i uważam to za jedną z najważniejszych rzeczy, jakie mi się zawodowo przydarzyły.
Trzy lata spędziłem w Specjalistycznym Centrum Medycznym w Polanicy-Zdroju — najstarszym oddziale chirurgii plastycznej w Polsce, przez dekady kuźni tego zawodu. Uczy się tam rzeczy, których w prywatnej klinice nauczyć się nie da: rekonstrukcji po urazach i nowotworach, trudnych ran i przypadków, w których trzeba wybrać najmniej złe rozwiązanie. Kolejne trzy lata to Klinika Chirurgii Plastycznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, pod kierunkiem prof. Bartłomieja Noszczyka.
Przez sześć lat specjalizacji wykonałem ponad tysiąc operacji — najwięcej spośród rezydentów w moim ośrodku. Rękę buduje liczba przeprowadzonych operacji, nie liczba przepracowanych lat. Wtedy nauczyłem się rzeczy, których nie ma w żadnym podręczniku: jak zachowuje się tkanka, kiedy coś idzie inaczej niż w planie, gdzie jest granica i jak się w tym momencie nie spieszyć.
Po drodze było jeszcze sześć tygodni w Chang Gung Memorial Hospital na Tajwanie, na oddziale chirurgii rekonstrukcyjnej i mikrochirurgii — jednym z najlepszych na świecie. Tam uczy się precyzji, której w efekcie estetycznym w ogóle nie widać. Widać ją wyłącznie wtedy, gdy jej zabraknie. Chirurg wyszkolony w mikrochirurgii inaczej traktuje tkankę: delikatniej, oszczędniej, z myślą o ukrwieniu. Przy przeszczepie włosów, gdzie pracuje się na strukturach cieńszych niż milimetr, to nie jest szczegół.
Lekarz, który potrafi powiedzieć „nie”
Czego u mnie nie znajdziesz
- Nie wykonam przeszczepu przy aktywnej, nieleczonej chorobie skóry głowy — najpierw leczenie.
- Nie zaprojektuję linii włosów tak nisko, jak chciałby dwudziestolatek — zaprojektuję ją tak, żeby wyglądała naturalnie, gdy ten dwudziestolatek skończy pięćdziesiąt lat.
- Nie obiecam 5000 graftów komuś, kto ma zapas na 2500.
Siedem pytań, które warto zadać każdemu chirurgowi — także mnie
W Polsce jest kilkunastu naprawdę dobrych chirurgów włosa i nie zamierzam nikogo z nich krytykować. Ale różnice między nami są realne, a pacjent zwykle nie wie, o co zapytać, żeby je zobaczyć. Poniżej siedem pytań. Zadaj je w każdym gabinecie, do którego się wybierasz. Odpowiadam na nie od razu, żeby było uczciwie:
Zanim kupisz bilet do Stambułu
W Turcji pracują świetni chirurdzy — jednego z nich, dr. Koraya Erdogana, poznałem dwanaście lat temu i darzę go szacunkiem. Problem polega na czymś innym.
W pakiecie z hotelem i transferem z lotniska najczęściej nie trafiasz do świetnego chirurga. Trafiasz do kliniki, w której lekarz zaznacza linię włosów i wychodzi, a resztę wykonują technicy bez wykształcenia medycznego. Nie chodzi o to, że przy zabiegu pracuje zespół — zespół pracuje wszędzie. Chodzi o to, że lekarza nie ma wtedy na sali.
Druga rzecz jest ważniejsza. Przeszczep nie kończy się w dniu zabiegu, tylko dwanaście miesięcy później. Jeśli Twój chirurg jest wtedy dwa tysiące kilometrów dalej, zostajesz z tym sam.
I trzecia, najbardziej bolesna: strefę dawczą masz jedną. Jeśli zostanie przerzedzona zbyt agresywnie, nie ma czym tego naprawić.
Nie musisz wyjeżdżać z Polski po światowy poziom. Ja po niego wyjeżdżałem przez dwanaście lat po to, żebyś Ty nie musiał.
O czym się nie mówi głośno
Łysienie prawie nigdy nie boli. Ono po prostu zabiera po kawałku.
Najpierw przestajesz lubić zdjęcia robione z góry. Potem zaczynasz siadać tyłem do okna, bo tam światło jest łaskawsze. Kupujesz czapkę, w której chodzisz też w pomieszczeniach. I w pewnym momencie orientujesz się, że myślisz o tym codziennie — nie dramatycznie, po prostu w tle, przez cały czas.
Nikt Ci nie powie, że to jest ważne. Sam sobie zresztą powtarzasz, że to głupota. Ale to nie zmienia faktu, że to Ciebie dotyczy i że nikt inny nie musi z tym żyć.
Przez dwanaście lat rozmawiałem o tym z bardzo wieloma ludźmi. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto przyszedł po włosy. Wszyscy przychodzą po to samo — żeby przestać o tym myśleć.
Najlepszy efekt przeszczepu nie polega na tym, że masz więcej włosów. Polega na tym, że po roku nie pamiętasz już, kiedy ostatni raz o nich pomyślałeś.
Jak wygląda pierwszy krok
Zaczynamy od rozmowy i trichoskopii – badania skóry głowy w dużym powiększeniu. Ocenimy stan mieszków, gęstość strefy dawczej i przyczynę problemu.
Dajesz sobie godzinę, która oszczędza lata zastanawiania się. Dostajesz jasną odpowiedź: czy zabieg ma sens, jakiej techniki użyjemy, jak zaplanujemy linię i czego realnie możesz się spodziewać. Bez obietnic bez pokrycia i bez naciągania na procedury, których nie potrzebujesz.
Nie musisz wierzyć mi na słowo
Większość pacjentów nie mówi publicznie o zabiegu i to jest całkowicie zrozumiałe — szanuję ich prywatność. Ale kilku zdecydowało inaczej i otwarcie opowiedziało o swojej historii:
Jak wygląda przeszczep włosów z perspektywy pacjenta i jakie są realne koszty oraz efekty zabiegu? Zobacz szczerą relację influencera GilathissNew po transplantacji wykonanej przez dr. n. med. Piotra Turkowskiego.
Jak wyglądał przeszczep włosów u popularnego twórcy Yachuprodukcja wykonany w PT.Clinic pod okiem dr. n. med. Piotra Turkowskiego? Zobacz relację z zabiegu i oceń efekty transplantacji.
Jak wygląda przeszczep włosów z perspektywy pacjenta krok po kroku, od zabiegu aż po efekty po roku? Zobacz szczery materiał wideo, w którym autor kanału Sprawdzam Jak dzieli się swoimi doświadczeniami z transplantacji wykonanej w Polsce.
Umów indywidualną konsultację
Podczas spotkania oceniam przyczynę problemu, realne możliwości terapii oraz proponuję rozwiązania dopasowane do indywidualnej sytuacji Pacjenta.
Nasz zespół odpowiada najczęściej w ciągu 24 godzin